* *
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zaproszenie.  (Przeczytany 482 razy)
SasAnka
SasAnka:)
Administrator
Wielki Mędrzec
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1233


SasAnka:)


Zobacz profil WWW
« : 2015.11.17, 13:28:29 »

Możesz długie lata rozmawiać z duszą i nie Wiedzieć o tym. Jedynie wierzysz w to, nie czując do końca. Jest to etap pierwszy, kiedy Dusza pojawia się i znika, a raczej to Ty znikasz nadal do swojej osobowości. Przebłyski i przejawy wyzwalającej się duszy następują spontanicznie. Wyzwala się w Tobie cała gama twórczych działań i w ten sposób puszczasz iskierki swojej  coraz bardziej świadomej obecności, w postaci, wierszy, artykułów, obrazów, piosenek, a nawet prostych i podstawowych czynności na co dzień. Chociaż to wszystko Cię unosi i zachwyca, na początku nie jesteś stabilny. Osobowość i duchowość ściera się  w Tobie i przoduje raz jedno, raz drugie.  Dusza próbuje pokazać Ci połączenie z Najwyższą Jaźnią w Tobie, a osobowość, czyli ego nie chce Cię stracić, manipulując coraz to w bardziej wyrafinowany sposób. Przecież zarówno ego, jak i Jaźń zna Ciebie doskonale.  Czasami przez wiele lat życia trwa nieświadomy kontakt z duszą, która wręcz przemawia przez Ciebie, a jednak Ty nadal nie korzystasz z tego, tak naprawdę nie słuchasz co mówi dla Ciebie. Można dzielić się pisaniem, malowaniem, śpiewaniem i na tym tylko bazować, nadal nie wiedząc kim się Jest...

To piękne przejawiać i bawić się tą  najsubtelniejszą energią wewnątrz, bo Ona powoduje, że masz radość w tworzeniu i szczęśliwość małego dziecka w sobie. Budzisz się krok po kroku, sięgasz nadal po owoce boskości w sobie, aż zaczynasz rozróżniać, że to Ty sam jesteś Jaźnią Nieskończoną i wtedy już Utożsamiasz się z Nią. Taka pobudka też następuje etapami, ponieważ nadal są przerwy w Kontakcie. To jak opadanie i wznoszenie się, aby w końcu zrównoważyć to wszystko na takim poziomie energii, że zarówno ego, jak i dusza oraz Jaźń spotykają się i Jednoczą rozpuszczając to, co iluzją. One od zawsze są Jednością, ale zapominamy o tym i dzielimy się wciąż i wciąż na nowo. Poczułam taki właśnie cykl w sobie teraz, że przenikam coraz głębiej, spontanicznie przez materię, do coraz bardziej świetlistego obszaru, lekko za mgłą, ale jakże cudownego w Odczuciu lekkości, błogości, całkowitej akceptacji i miłości.

Dzisiaj bardzo odczułam sygnał połączenia z Jaźnią, czyli Prawdziwą Naturalną Wszech-istotą we mnie. Ta podróż do Światła, taka spontaniczna, to tak naprawdę przywarcie do Siebie, w Całości. Jak Unia tu i teraz i dopiero zdałam sobie sprawę, że nic nie było rozdzielone, oprócz faktu, że tak "myślałam" To niesamowite, jak my sami sobie to wszystko sprawiamy, iluzyjnie oddalając się od Źródła. Rozdzielenie nie jest możliwe, tak jak ciała fizycznego się nie da oddzielić od poszczególnych części, chyba że operacyjnie. Nie będę wchodziła w to, ile operacji energetycznych można wykonać na sobie samym, aby oddalić się od Ciała Boskiego, ale wiem jedno, że Ono samo w sobie jest Pełnią, zawierającą Pustkę i odwrotnie, jak kto woli...

Właśnie robię sweterek na drutach i wplatałam warkocze, kiedy poczułam to wszystko i piszę na gorąco, bo inaczej nie byłoby tego kolejnego tekstu. Zobaczyłam w tych przeplatanych warkoczach siebie-osobę, duszę i Jaźń. Zrozumiałam, że od parunastu lat rozmawiam z duszą, która mi dyktuje wprost wszystko, co już zapisałam, czy tworzyłam w inny sposób, a moje ego nie ma nic do tego, taka prawda. Moje ego zawsze odciągało mnie i przeszkadzało, kiedy czuło, że jestem za bardzo szczęśliwa... Wtedy przecież nie ma ze mnie pożytku emocjonalnego.

Ta spokojna chwila z wełną i drutami w rękach pomogła mi na jeszcze większe Zjednoczenie z Sobą Prawdziwą. Samoobserwacja we wszystkich działaniach i niedziałaniach jest tym punktem, który może nas obrócić do Siebie. Cały czas pamiętam przygodę duchową w lesie, kiedy zostałam Zaproszona /tak teraz to czuję/ do obrócenia się i zobaczenia Istoty Świetlistej, powstałej tam ze słońca. Czyż ten proces nie jest pięknym  i namacalnym dla mnie etapem połączenia się na nowo w Pierwowzór? Tak, i chociaż trwa już kolejny tydzień jest bardzo intensywny i bogaty. Poddałam się temu w pełnym zaufaniu i pewności, że to teraz właściwe i najlepsze dla mnie. Coraz bardziej czuję Bycie autentyczne we wszystkim i zawsze. Jakby wszystkie brakując elementy nagle odnalazły się i połączyły razem. To piękny czas i ogromna Wdzięczność za to, co się wydarza, a ja z taką wielką  radością przyjmuję.

Ten proces sięga dalej, to pojmowanie Bycia Jednym Organem nas wszystkich i wszystkiego przejawionego i niewidzialnego.

Zapada Cisza. Starczy pisania. Chcę Być tu i teraz w TYM.

Dziękuję i pozdrawiam z Miłością.

ps. Myślałam, że już zakończyłam etap pisania, ale poddaję się tylko temu co czuję i co płynie przeze mnie.
« Ostatnia zmiana: 2015.11.17, 14:09:40 wysłane przez SasAnka » Zapisane

Z Miłością SasAnka:)
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

dl-stats
TinyPortal v1.0 beta 4 © Bloc